LIFESTYLE

Ferie zimowe – aktywny wypoczynek

Czas czytania: 6 minut

Problem ferii zimowych „dotyka” nas co roku. Szczęśliwi są rodzice przedszkolaków, których on jeszcze nie dotyczy. Jednak dzieci szybko rosną i już sześciolatki idą do szkoły, zatem przysługują im ferie. Dzieci się cieszą, a rodzice mają problem. Wiadomo, że dziecko powinno spędzać czas aktywnie, także na świeżym powietrzu. Ferie to czas na odpoczynek od szkoły, na rozwijanie zainteresowań. Jakie możliwości mają rodzice? W zasadzie takie, na jakie ich stać.

 

Zamożni i szaleńczo zapracowani mogą skorzystać z bogatej oferty wyjazdów na różne obozy. Dokonajmy wspólnie wyboru, wtedy dziecko chętniej skorzysta z oferty. Koniecznie sprawdźmy wiarygodność organizatora. Dla dziecka wyjazd będzie wspaniałą przygodą, a nam zapewni chwilę oddechu.

Druga możliwość to wspólny wyjazd. Jeśli istnieje taka możliwość, serdecznie ją polecam. Nie musimy jechać na całe ferie, wystarczy choćby tydzień. A jeśli uda nam się wyjechać większą grupą, z przyjaciółmi i ich dziećmi, to mamy zagwarantowaną świetną zabawę.

Aktywny wypoczynek

Zdecydowanie polecam uprawianie sportów zimowych. Jazda na nartach, na desce, na sankach czy łyżwach to wspaniała rozrywka. Pierwszy raz zabrałam swoich synów na narty, gdy starszy miał 7, a młodszy 5 lat. W tej chwili jeżdżą oni swobodnie w towarzystwie instruktorów a ja nadal spokojnie sobie zjeżdżam. Takie wyjazdy to nie tylko oddech od codziennych obowiązków i ruch na powietrzu. To także czas, który możemy całkowicie poświęcić dzieciom, co potem zaowocuje dobrym kontaktem. Mój starszy, pełnoletni już syn, nadal chętnie korzysta z możliwości wyjazdu na narty z mamą.

Innym pomysłem jest opcja „zima w mieście”. To propozycja dla uczniów szkół podstawowych (żaden znany mi gimnazjalista nie zgodzi się na korzystanie z tych zajęć). Oferta jest bardzo bogata, składają się na nią zajęcia wewnątrz placówek, wyjścia na basen czy na ślizgawkę, spacery. Ponadto dzieci znajdują się pod fachową opieką, mogą rozwijać swoje zainteresowania czy zdolności, a także, w sprzyjających warunkach atmosferycznych, korzystać z zimowych sportów.

 

Czas spędzony wspólnie

Choćby część czasu przeznaczonego na ferie spróbujmy spędzić wspólnie. Jeśli nie stać nas na wyjazd, postarajmy się inaczej zorganizować czas. Popołudniami wybierajmy się na ślizgawkę, sanki czy choćby spacer. Od paru lat niestety prawdziwy śnieg jest dostępny tylko w górach. Na szczęście jest wiele sztucznych lodowisk, często na świeżym powietrzu. Jeśli mamy mniej czasu, wyjdźmy na spacer. Tajemnicze, oświetlone miasto może być bardzo interesujące. W wolne dni wybierzmy się gdzieś dalej – jesienno-zimowy spacer po lesie ma swoje uroki.

Ciekawa jest też opcja miejska – zorganizowane spacery z przewodnikiem. Możemy wtedy poznać historię swojego miasta i jego zagadki.

Jeśli naprawdę stać nas na niewiele lub pogoda jest okropna, poświęćmy dzieciom wieczory. Niech to nawet będzie oglądanie telewizji, ale wspólne. Wybierzmy ciekawy program edukacyjny czy odpowiedni dla dzieci film. Możemy także urządzić turniej gier planszowych. Niech nasze pociechy zaproszą znajomych do wspólnej zabawy. Możemy umówić się z sąsiadami, którzy mają dzieci w podobnym wieku, że jednego popołudnia my organizujemy wieczór gier, drugiego oni. Zyskamy chwilę oddechu lub… spędzimy razem czas w atmosferze zdrowego współzawodnictwa.

Lekarstwo na stres

Ferie zimowe to tylko 2 tygodnie. Nie traktujmy tego okresu jako kolejnego wyzwania finansowego, bo „dziecku się należy”. Jeśli możemy wyłamać się z rutyny codziennych obowiązków i spędzić go w towarzystwie własnych pociech, sami także wiele zyskamy. Złapanie oddechu, przerwa w codziennych obowiązkach i możliwość spędzenia choć części czasu na świeżym powietrzu to wspaniałe lekarstwo na codzienny stres.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować:

Ostatnio komentowane

Recent Comments

Popularne wpisy

Newsletter





Menu