LIFESTYLE

Smog w domu? Jak z nim walczyć

Czas czytania: 8 minut

Sezon zimowy od wielu lat jest również w Polsce sezonem zanieczyszczenia powietrza i smogu oraz publicznej debaty, jak sobie z nim radzić. Dlatego zastanówmy się, jak radzić sobie ze smogiem, ale w skali mikro, która oczywiście nie wyeliminuje problemu, ale pozwoli na znaczne ograniczenie jego negatywnych oddziaływań w przestrzeni, w której spędzamy najwięcej czasu – domu.

Absolutnie kluczowa w utrzymaniu dobrej jakości powietrza w domu jest jego odpowiednia wentylacja – poza zewnętrznym smogiem, w naszych mieszkaniach jest bardzo dużo źródeł zanieczyszczeń powietrza, które powinny być odprowadzane. Znakiem, że z naszą wentylacją jest coś nie w porządku może być para wodna osadzająca się na szybach w chłodniejsze dni. Oznacza to, że w domu jest zbyt wilgotno i wentylacja tej wilgoci nie odprowadza. Zbyt wysoka wilgotność może z kolei, zwłaszcza w połączeniu z wysoką temperaturą, prowadzić do rozwoju grzybów pleśniowych, które mają niekorzystny wpływ na nasze drogi oddechowe. Z tego też powodu w miarę możliwości powinniśmy rezygnować z suszenia ubrań w sypialni – jeśli nie ma w domu pomieszczenia gospodarczego, należy ustawiać suszarkę w miejscu, w którym spędzamy najmniej czasu.

Rozsądne wietrzenie

O problemach z wentylacją może też świadczyć jej odwrócony bieg – jeśli wentylacja wdmuchuje powietrze zamiast je zasysać, znaczy, że nie działa odpowiednio i należy wezwać do niej specjalistę. Jeśli wentylacja działa odpowiednio, wietrzenie zimą właściwie nie jest konieczne i dobrze czasem z niego zrezygnować, kiedy jakość powietrza na zewnątrz jest wyjątkowo zła. Jeśli już musimy wietrzyć, to raczej należy się nastawić na jedno intensywne wietrzenie (otworzyć okna na oścież na kilka minut i wyjść z pomieszczenia) niż na przykład zostawienie rozszczelnionego okna na całą noc.

Kolejna sprawa to redukowanie zanieczyszczeń powietrza, które sami produkujemy w domu. Badania wykazały, że spalana parafina, z której produkuje się obecnie większość świeczek, wydziela wiele szkodliwych substancji (szczególnie niezdrowe są świeczki zapachowe), dlatego lepiej szukać nieco droższych, ale zdrowszych i dłużej się palących świeczek z prawdziwego wosku. O wiele bardziej szkodliwe od świeczek są kadzidełka, które generują nawet sto razy więcej szkodliwego formaldehydu, dlatego po spaleniu świeczki zapachowej, a tym bardziej kadzidełka, należy porządnie wywietrzyć pomieszczenie, w którym się je spaliło, oraz unikać palenia w zamkniętych pomieszczeniach. To samo dotyczy oczywiście również papierosów, które poza szkodliwymi substancjami, generują również nieprzyjemny zapach w pomieszczeniu.

Jak oczyścić powietrze

Poprawić jakość powietrza w domu mogą również specjalistyczne urządzenia, jednak należy je wybierać ostrożnie, by nie dać się naciągnąć oraz mieć na uwadze, że takie urządzenia nie należą do tanich. Są ich dwa typy – jonizatory powietrza, które generują jony o przeciwnym ładunku do tych odpowiedzialnych za zanieczyszczenia. Jony o przeciwnych ładunkach łączą się w większą cząsteczkę, która opada i nie może być wdychana. Drugim typem są oczyszczacze filtrowe – ważne, by filtr był wystarczająco gęsty do wyłapywania cząsteczek zanieczyszczeń PM2.5, które są szczególnie niebezpieczne, bo ze względu na mały rozmiar mogą przedostawać się do krwioobiegu.

Pomocne mogą być również niektóre konkretne gatunki roślin domowych – na przykład sansewierie czy skrzydłokwiaty, które neutralizują pewne toksyny unoszące się w powietrzu. Poza tym oczywiście rośliny w procesie fotosyntezy generują pewne ilości tlenu, którego czasem brakuje w domowym powietrzu, a neutralizują dwutlenek węgla, którego z kolei czasem mamy w powietrzu nadmiar.

Uwaga na elektrosmog

W domu mamy jednak do czynienia nie tylko ze smogiem związanym z fizycznymi zanieczyszczeniami powietrza, ale również z zanieczyszczeniami elektronicznymi, generowanymi przez urządzenia, które wytwarzają promieniowanie elektromagnetyczne. Nie ma jednoznacznego konsensusu naukowego co do szkodliwości tego rodzaju promieniowania, można jednak przyjąć, że może ono mieć jakiś rodzaj wpływu na nasze zdrowie i samopoczucie. Nie należy przy tym jednocześnie popadać w psychozę i dać się nabrać na antynaukowy przekaz, rozprzestrzeniany na przykład przez przeciwników sieci 5G, który staje się coraz popularniejszy zwłaszcza w internecie.

Elektrosmog jest generowany przez każde urządzenie, które przesyła dane w sposób bezprzewodowy, a zatem wszystkie telewizory, radioodbiorniki, komputery i telefony. Brak dowodów na rakotwórczość elektrosmogu nie zmienia faktu, że długie przebywanie w otoczeniu wielu włączonych urządzeń elektronicznych może powodować pewne rodzaje dyskomfortu. Trudno jednak stwierdzić na ile ten dyskomfort jest zaprojektowany, a na ile faktycznie wywołany tymi urządzeniami, a nawet jeśli faktycznie są one jego przyczyną, to czy na przykład ból głowy jest spowodowany faktycznie elektrosmogiem, czy po prostu długim patrzeniem się w ekran, które jest szkodliwe dla naszego wzroku, a nienaturalne światło generowane przez ekrany urządzeń elektronicznych może powodować problemy ze snem.

Mimo wspomnianego braku dowodów naukowych na szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego, są pewne działania związane z urządzeniami elektronicznymi, które mogą wyjść nam na dobre. Warto na przykład nie pozostawiać urządzeń na długo w trybie czuwania – pomijając już kwestie promieniowania, to po prostu pozwoli to nam zaoszczędzić nieco energii. Idąc spać, powinniśmy położyć telefon w pewnej odległości – też nawet niekoniecznie ze względu na promieniowanie, a bardziej na higienę snu. Odłożony telefon nie będzie nas „kusił”, a nieużywanie go na mniej niż pół godziny przed snem powinno ułatwić zaśnięcie ze względu na ograniczenie kontaktu ze sztucznym światłem. Dobrze też wyłączyć w nim Internet, by nie obudziło nas żadne powiadomienie.

Stadium rozwoju cywilizacyjnego, w jakim jesteśmy, sprawia, że, mieszkając w mieście, jesteśmy właściwie skazani na kontakt z dużą ilością zanieczyszczeń (choć oczywiście jest poważna szansa, że ilość tych zanieczyszczeń będzie spadać), a ich duże natężenie realnie skraca życie lub nawet zabija (warto tu przywołać smog, który nawiedził Londyn w grudniu 1952 roku i zabił co najmniej 4 tysiące ludzi). Dlatego warto redukować ilość zanieczyszczeń, z jaką się stykamy, zwłaszcza w domu, czyli miejscu w którym spędzamy najwięcej czasu.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować:

Ostatnio komentowane

Recent Comments

Popularne wpisy

Newsletter





Menu