LIFESTYLE

Spokój i pozytywne nastawienie – klucz do zdrowia

Czas czytania: 4 minut

Coraz więcej się słyszy się ostatnio o tym, jak ważne w życiu jest pozytywne nastawienie. Ze wszystkich stron jesteśmy przekonywani, że w większości przypadków problem z osiągnięciem sukcesu tkwi wyłącznie w naszej głowie. Na ile tego typu przekaz jest spowodowany po prostu chęcią zarobku trenerów rozwoju osobistego, a na ile odpowiada stanowi faktycznemu? Trudno powiedzieć, ale pewne jest jedno – spokój i pozytywne nastawienie są faktycznie bardzo przydatne w życiu i pomocne w dążeniu do szczęścia.

Zauważali to już starożytni – epikurejczycy mówili, że do szczęścia wystarczy spokój, brak cierpienia, mieli też zdecydowanie optymistyczny pogląd na świat.

Generalnie to, czy patrzymy na świat optymistycznie, czy wręcz przeciwnie, jest w dużej mierze kwestią wrodzoną czy też wykształconą we wczesnym dzieciństwie. Mimo to do pewnego stopnia na pewno można sobie stworzyć „różowe okulary” i patrzeć przez nie na świat. Takie nastawienie bardzo ułatwia życie, ale ma też niestety wady – z czasem optymizm może doprowadzić do nierealnych oczekiwań wobec siebie i świata, których niespełnienie wiąże się z zawodem.

Optymiści są zdrowsi

Mimo wszystko trudno kłócić się z tym, że pozytywne nastawienie do świata i spokojne życie zdecydowanie ułatwiają i mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne, a nawet fizyczne.

Przede wszystkim, optymiści są dużo mniej narażeni na stres, który często może prowadzić do chorób układu krążenia i różnego rodzaju uzależnień. Istnieją też badania udowadniające, że osoby z pozytywnym nastawieniem do świata zdecydowanie preferują zdrowy styl życia – uprawiają więcej sportu, lepiej się wysypiają i zdrowiej odżywiają. Gdy takie podejście połączymy z prowadzeniem spokojnego życia, które nie eksploatuje nadmiernie naszego organizmu, otrzymamy jeden z lepszych przepisów na długowieczność.

Nieprzypadkowo to państwa Basenu Morza Śródziemnego mają jedne z najlepszych średnich długości życia na świecie – ich mieszkańcy są zrelaksowanymi optymistami, co w połączeniu z dobrą dietą i klimatem prowadzi do długiego i szczęśliwego życia. Zatem, jak widać, spokój i pozytywne nastawienie są właściwie nieodzowne do długiego, a przede wszystkim szczęśliwego życia.

Jak zostać optymistą

Nie wszyscy jednak rodzimy się optymistami, czasem trzeba w sobie takie podejście dopiero wypracować. Czy da się w ogóle to zrobić? Moim zdaniem tak, ale wymaga to zastosowania się do paru w miarę prostych rad.

Po pierwsze, koniecznym elementem pozytywnego nastawienia i spokoju w życiu jest uwierzenie w siebie i swoje możliwości. Najłatwiej do tego dojść przez realizację własnych celów, co jest łatwiejsze, niż się wydaje. Przede wszystkim, codziennie powinniśmy sobie stawiać drobne, łatwe do spełnienia zadania. Gdy wszystkie postanowienia na dany dzień zostaną zrealizowane, warto nagrodzić samego siebie, na przykład zakupem jakiegoś (niekoniecznie potrzebnego) drobiazgu. Z czasem poczucie satysfakcji z realizacji postawionych sobie zadań doprowadzi nas do wiary we własne możliwości, a ona z kolei do pozytywnego nastawienia w życiu. Oczywiście ten sposób nie zakłada, że należy rezygnować z marzeń czy wielkich planów. Jednak nawet te wielkie zamierzenia lepiej i łatwiej zrealizujemy metodą małych kroczków i stawiania sobie celów łatwych do realizacji.

Po drugie, trzeba obudzić w sobie radość z małych rzeczy. Dzisiaj wreszcie po tygodniu słoty wyszło słońce? Udało Ci się pospać godzinę dłużej niż zwykle? Odniosłeś jakiś drobny sukces? Pora nauczyć się zauważać i cieszyć takimi rzeczami, każdy dzień stanie się wtedy o wiele lepszy. Analogicznie, smucenie i nadmierne przejmowanie się drobnymi rzeczami jest zdecydowanie złym pomysłem. Kiedy smuci Cię właśnie tego typu błahostka, warto zadać sobie pytanie: Jaki to ma realny wpływ na moje życie? Zwykle odpowiedź na nie brzmi „żaden lub prawie żaden”. Uświadomienie sobie tego wyeliminuje z naszego życia wiele niepotrzebnych negatywnych emocji, tworząc miejsce dla tych dużo lepszych.

Wyciszyć umysł

Wbrew pozorom, dużo trudniej niż wyrobić w sobie pozytywne nastawienie do świata, jest znaleźć gdzieś w nim spokój. Zwykle nie jesteśmy w stanie wyeliminować z naszego życia wszystkich czynników generujących stres, który jest główną przyczyną niepokoju. Zresztą istnieje też takie zjawisko, jak pozytywny stres, który motywuje nas do działania. Zupełny brak czynników powodujących stres w naszym życiu może doprowadzić do stagnacji i ogólnego braku motywacji do działania. Zatem lepiej, niż na siłę eliminować stres z życia, jest nauczyć się, jak sobie z nim radzić.

Przede wszystkim nie należy stresować się zdarzeniami niezależnymi od nas, a już na pewno nie wolno obwiniać się o ich konsekwencje. Trzeba po prostu zaakceptować fakt, że nie na wszystko w życiu możemy mieć wpływ. Po drugie, nie należy stronić od (nawet na pierwszy rzut oka absurdalnych) sposobów na walkę ze stresem. Jeśli odstresowuje Cię na przykład zgniatanie gazet w ciasne kulki i rzucanie nimi, to nie ma co przejmować się tym, co pomyślą ludzie. Nasz komfort psychiczny powinien być najważniejszy.

W walce ze stresem bardzo pomaga również rekreacyjne uprawianie sportu, na przykład jogi czy joggingu. W przypadku, gdy tego typu metody zawiodą, można uciec się do medycyny, ale w tym wypadku bezpieczniejsza wydaje się być medycyna naturalna. Sztandarowym przykładem jest tutaj melisa, którą pijemy, by złagodzić wywołaną stresem bezsenność. Inne uspokajające rośliny to na przykład szałwia, rumianek czy chmiel (którego według legendy zaczęto dodawać do piwa, by zmniejszyć ryzyko bójek w tawernach).

Złoty środek

Oczywiście, jak ze wszystkim, tak samo z pozytywnym nastawieniem i ogólnym „wyluzowaniem” nie powinno się popadać w skrajność. Zbyt pozytywne nastawienie to po prostu tak zwany hurraoptymizm, który może bardzo łatwo skończyć się bolesnym zawodem. Przy całym optymizmie należy pozostawać realistą. Warto też pamiętać, że eliminacja jakichkolwiek stresujących czynników z życia, nawet, gdy okaże się możliwa, może prowadzić do popadnięcia w apatię. Mimo to, wszyscy psychologowie i lekarze generalnie zgadzają się co do tego, że optymiści żyją dłużej, a stres zabija. Raczej nie ma powodów, by im tutaj nie wierzyć.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować:

Ostatnio komentowane

Recent Comments

Popularne wpisy

Newsletter





Menu