LIFESTYLE

Wiosenne porządki w nas i wokół nas

Czas czytania: 5 minut

Dni coraz dłuższe i cieplejsze. Chowamy do następnego roku wszelki inny sprzęt zimowy, pozbywamy się ciepłych okryć. Zaczynamy myśleć o lecie, letnim wypoczynku i niecierpliwie czekamy na cieplejsze dni. Wiosenne porządki to bardzo szerokie pojęcie – obejmujące zarówno to, co wokół nas, jak i nasze ciało – z zewnątrz i od wewnątrz. A zatem – zaczynamy!

Wiosna to czas, kiedy na pewno warto przejrzeć zawartość szafy. Wyjąć na wierzch lżejsze rzeczy, także kurtki. Nie ma sensu przegrzewać organizmu, trzeba mu powoli dać odetchnąć – inaczej mogą nas czekać nieprzyjemne, tym razem wiosenne, infekcje – a nie po to pożegnaliśmy zimę, żeby chorować.

Przejrzyjmy wiosenną i letnią garderobę, być może zdecydujemy się na jakieś zakupy. Kupując ubrania na lato, wybierajmy przede wszystkim te wykonane z naturalnych surowców, przewiewne i komfortowe. Jeśli szukamy czegoś na chłodne wieczory, to warto poszukać kamizelki czy kurtki z dobrego polaru. Ubranie takie jest ciepłe, a jednocześnie lekkie i świetnie się pierze.

Ciało i włosy – kierunek odnowa

Nie są już także potrzebne okrycia głowy. Warto przyjrzeć się w tym momencie swoim włosom, zwykle wymęczonym pod ciepłą czapką. Wybierzmy się zatem do fryzjera. Na pewno trzeba podciąć zniszczone końcówki włosów, być może zdecydujemy się już na krótką, wiosenną fryzurkę. Poprośmy także fryzjerkę o poradę, jak odżywić nasze włosy i przywrócić im blask. Na rynku jest dostępnych mnóstwo przeróżnych specyfików, przeznaczonych do różnego rodzaju włosów. Fryzjerka z pewnością doradzi nam te najbardziej odpowiednie.

Następną rzeczą, o którą powinniśmy zadbać, są stopy. Późną wiosną i latem zazwyczaj chodzimy w otwartym, przewiewnym obuwiu. Stopy powinny wówczas prezentować się elegancko, nie ma mowy o popękanych piętach czy brzydkich paznokciach. Warto zatem zaplanować w kalendarzu wizytę u pedikiurzystki.

Możemy także sami zadbać o stopy. Zacznijmy od wymoczenia stóp w ciepłej wodzie, najlepiej z dodatkiem ulubionego olejku zapachowego. Gdy skóra stanie się miękka, można delikatnie usunąć jej nadmiar, używając do tego celu specjalnych nożyków, cążek i pumeksu. Po osuszeniu koniecznie trzeba wetrzeć w stopy sporą porcję kremu do stóp. Na paznokcie nałóżmy odżywkę. Po kilku takich zabiegach nasze stopy będą prezentowały się bez zarzutu, trzeba jednak pamiętać, by choć raz w tygodniu usunąć pumeksem zrogowaciały naskórek. Znakomite rezultaty daje także wcieranie co wieczór odrobiny kremu do stóp.

Jeśli chcemy latem mieć ładne paznokcie, to warto choć raz wybrać się do pedikiurzystki. W miarę możliwości skoryguje ona kształt naszych paznokci i dobierze odpowiedni lakier. Podobnie jak o stopy, trzeba zadbać o ręce. Niska temperatura nie służy paznokciom, doprowadźmy je więc do porządku, aby na wiosnę nabrały lepszego wyglądu.

A co, jeśli skóra, włosy i paznokcie mimo pielęgnacji nadal są osłabione? Czas na kolejne działania – tym razem od wewnątrz!

Coś na wzmocnienie

Jako że zimowa dieta jest uboższa w witaminy, wiosną można pokusić się o ich uzupełnienie – oczywiście najlepiej przy pomocy zdrowej diety, jednak można też pokusić się o dobry preparat – jako uzupełnienie diety. Ponieważ na rynku dostępna jest ogromna ilość przeróżnych suplementów, zastanówmy się, czego najbardziej nam brakuje. Panie powinny sięgnąć po te zestawy witamin, które wzmocnią także włosy i paznokcie, panowie zaś wybrać te, których skład pomoże obniżyć poziom cholesterolu, niewątpliwie wyższy po zimowych smakołykach.

Jeśli jednak czujemy się osłabieni, a wiosenne słońce wcale nas tak bardzo nie cieszy, to zanim sięgniemy po jakiekolwiek uzupełnienia diety, odwiedźmy naszego lekarza pierwszego kontaktu i poprośmy o skierowanie na badanie krwi, łącznie z określeniem poziomu cholesterolu. Wyniki badań koniecznie trzeba skonsultować z lekarzem, który może nam wskazać odpowiednie dla nas w danym momencie środki.

Prawdziwe porządki – badamy się!

Wiosna to także dobry czas na przeprowadzenie badań profilaktycznych. Dobra pogoda i długi dzień mobilizują do opuszczania domowego zacisza, wykorzystajmy ten czas na kilka wizyt.

Poza podstawowymi badaniami zleconymi przez lekarza pierwszego kontaktu panie powinny udać się na kontrolną wizytę u ginekologa. Palacze koniecznie powinni wykonać rentgen klatki piersiowej, osoby niepalące mogą przeprowadzać to badanie raz na dwa lata.

Jeśli już myślimy o urlopie i planujemy wspaniałe wakacje w egzotycznych krajach, to na pewno warto się zbadać – i to z pewnym wyprzedzeniem. Być może potrzebne będą dodatkowe szczepienia (niektóre podaje się w kilku dawkach, co może być rozciągnięte w czasie), zdecyduje o tym lekarz. Nie lekceważmy ich. Choć są kosztowne, to na pewno lepiej raz wydać pieniądze na szczepionkę, niż potem ponosić koszty nieraz długotrwałego i nieprzyjemnego leczenia.

Nie zapominajmy o dentyście! Nie ma nic gorszego jak nagły ból zęba, który dopada nas podczas wymarzonych wakacji. Zamieniają się one wtedy w koszmar, a nie wszędzie można znaleźć odpowiedniego specjalistę. Wiosną koniecznie udajmy się do gabinetu stomatologicznego na przegląd i usunięcie nagromadzonego na zębach kamienia. Jeśli okaże się, że mamy jakieś ubytki, czym prędzej umówmy się na kolejną wizytę, by podczas „majówki” lub wakacji bez problemu chrupać różne przysmaki.

Co na talerzu?

Wiosna to także czas, kiedy diametralnie zmienia się nasza dieta. Zaczynamy łakomym okiem zerkać na zieleninę, pierwsze rzodkiewki czy szczypiorek. Trzeba jednak pamiętać, że te pierwsze „nowalijki” wcale nie są takie zdrowe. Zazwyczaj pochodzą z upraw, gdzie wzrost roślin jest stymulowany przede wszystkim dużą ilością sztucznych nawozów mineralnych. Odkładają się one w tkankach roślinnych i często ich ilość przekracza dzienne zapotrzebowanie naszego organizmu. A nadmiar mikroelementów w pożywieniu, jak wiadomo, bywa równie szkodliwy, jak ich niedobór.

Jak sobie poradzić „na przednówku”, gdy potrzebujemy witamin? Przede wszystkim pamiętajmy o naszych owocach. W marcu jabłka są już niesmaczne, ale można wtedy je suszyć. Suszone chipsy z jabłek są chętnie jadane również przez dzieci. Kupujmy także suszone śliwki, morele, rodzynki czy gruszki. Po zieloną sałatę, szczypiorek czy młode rzodkiewki sięgnijmy dopiero pod koniec kwietnia, gdy będziemy mieć pewność, że aby urosnąć, nie potrzebowały one  już wzmożonego nawożenia. Jeśli mamy taką możliwość, to starajmy się nabywać je bezpośrednio od producentów, kiedy są świeże.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować:

Ostatnio komentowane

Recent Comments

Popularne wpisy

Newsletter





Menu